logo

KONTAKT

E-MAIL

Skype: Skype 

DobraMetoda
 

SPLENDA

Aspartam nie powinien się był nigdy pojawić na rynku. Ale nawet jeśli zostałby jutro usunięty ze sprzedaży, jak dużo zaufania mogą mieć konsumenci do innych sztucznych słodzików obecnych na rynku?

Życie po aspartamie

Nie istnieje żaden sztuczny słodzik na rynku, o którym możnaby bez cienia wątpliwości stwierdzić, że jego spożycie jest bezpieczne dla zdrowia człowieka.

Zarówno sacharyna, jak i cyclamate i acesulfame-K okazało się, że powodują raka u zwierząt. Nawet rodzina względnie łagodnych słodzików znanych jako polyols, sorbitol czy mannitol, może zakłócać pracę żołądka, jeśli spożyje się je w większej ilości.

NutraSweet jest przekonana, że jej nowy oparty na aspartamie słodzik, Neotame, jest 'rewolucyjny' ale to tylko pozory, jest on jedynie bardziej stabilną wersją aspartamu. Taka sytuacja otwiera szeroko rynek dla sukralozy.

Sukraloza, sprzedawana jako Splenda, została odkryta w 1976 przez naukowców w cukrowni brytyjskiej Tate & Lyle. Cztery lata później Tate & Lyle połączył siły z Johnson & Johnson w celu rozwinięcia i komercjalizacji sukralozy pod flagą nowej firmy - McNeil Specialty Products (obecnie nazywa się McNeil Nutritionals).

Sukraloza została zaakceptowana przez ponad 60 jednostek nadzorujących na całym świecie, a dzisiaj jest obecna w ponad 3 000 produktów sprzedawanych na świecie. W Stanach Zjednoczonych Coca-Cola wprowadziła nowy napój dietetyczny słodzony Splendą, a inni producenci napojów będą podążać tym tropem.

Splenda jest reklamowana, jako 'zrobiona z cukru, więc smakuje jak cukier', twierdzenie które jest obecnie przedmiotem gorącej prawnej debaty w Stanach Zjednoczonych. Podczas gdy prawdą jest, że cukier, czy też cukroza, jest materiałem wyjściowym z którego powstaje sukraloza, to jej struktura chemiczna sukralozy różni się do cukru zasadniczo.

W złożonym procesie chemicznym cukier jest przetwarzany między innymi wraz fosgenem (substancja chemiczna używana podczas I Wojny Światowej, a obecnie powszechny składnik w produkcji plastików, pestycydów i barwników) w reakcji której trzy atomy chloru zastępują trzy hydroksylu (wodór i tlen) grupy naturalnie przyczepionej do cząsteczki cukru.

W wyniku procesu powstaje 1,6-dichloro-1,6-deoksy-beta-D-fruktofuranozydo-4-chloro-4-deoksy-alfa-D-galaktopiranozyden (znana również jako trichlorogalaktosukrozą lub cukralozą), nowa substancja chemiczna, którą Tate & Lyle nazywa 'rozpuszczalnym w wodzie węglowodanem'.

Przyjęcie klasyfikacji Tate & Lyle's, wg której sukraloza jest węglowodanem zwiększa niepokój o to, czy nadaje się ona do stosowania jako dodatek żywnościowy. Chlorowane węglowodany należą do klasy związków chemicznych znanych jako chlorocarbons.

Lista tych związków, zawierająca znane trucizny niszczące zdrowie ludzi i zatruwające środowisko, zawiera:

Większość syntetycznych składników które zjadamy, poddawanych reakcjom z czynnikiem chlorującym, jak np pestycydy, obecnych w pożywieniu i wodzie, gromadzi się w naszym organizmie i może powodować wady rozwojowe płodu lub rozwój raka. Skąd mamy wiedzieć, że sukraloza jest inna?

Tate & Lyle upiera się, że sukraloza przechodzi przez organizm w stanie niezmienionym i że ciasne wiązania między atomami chloru i cząsteczkami cukru dają w efekcie bardzo stabilny i wszechstronny produkt, który nie jest metabolizowany.

Nie oznacza to jednak, że sukraloza nie jest metabolizowana w organizmie w ogóle i tacy krytycy jak np. HJ Roberts argumentują, że podczas odkładania się w organizmie sukraloza rozpada się m. in. na takie związki jak chlorofruktozę, składnik powstały podczas reakcji z czynnikiem chlorującym, którego działanie na ludzi nie zostało wystarczająco sprawdzone.

Tate & Lyle utrzymują, że sukraloza i składniki powstałe w wyniku jej rozpadu zostały szeroko przetestowane i udowodniono, że są bezpieczne po spożyciu przez ludzi. Firma zwraca uwagę na to, że szukając akceptacji amerykańskiej Food and Drug Administration (FDA), McNeil Specialty Products przedstawił ponad 110 badań, które potwierdziły bezpieczeństwo sukralozy.

Czy jednak konsumenci mogą ufać tym badaniom?

Większość badań przedstawionych FDA było niepublikowanymi badaniami przeprowadzonymi na zwierzętach laboratoryjnych przez samo Tate & Lyle i dlatego łatwo je oskarżyć o potencjalną stronniczość.

Przetestowano jedynie pięć osób, a te krótkoterminowo i często jednorazowo. Badania te w sposób oczywisty nie mogą reprezentować ewentualnego skutku stosowania sukralozy w prawdziwym świecie.

Po zastrzeżeniach wyartykułowanych przez FDA co do bezpieczeństwa stosowania sukralozy u diabetyków, dostarczono pięć dodatkowych badań przeprowadzonych na ludziach.

1 kwietnia 1998 FDA dopuścił sukralozę do ograniczonego użycia, a rok później dopuścił ją jako słodzik do powszechnego zastosowania.

Niektóre pytania dotyczące bezpieczeństwa sukralozy, które pojawiły się po dostarczeniu dowodów do FDA, pozostały bez odpowiedzi. Badania te zawierają niepokojące odkrycia dotyczące zwierząt, które wystawione na wysokie dawki sukralozy doświadczały:

W końcowym raporcie FDA kilka badań dostarczonych przez McNeila okazało się mieć 'bezproduktywne' rezultaty lub były one 'niewystarczające' żeby wyciągnąć z nich jasne wnioski. Wśród nich były następujące:

test sprawdzający aktywność klastogenów (umiejętność rozpadu chromosomów) sukralozy, i test poszukujący aberracji chromosomalnej w ludzkich limfocytach wystawionych na działanie sukralozy

serię trzech badań toksykologicznych przeprowadzonych na zwierzętach

badanie laboratoryjne używające tkanki nowotworowej (chłoniaka) myszy, która pokazywała, że sukraloza była 'nikle mutageniczna' (zdolna do powodowania mutacji komórek)

Klastogeniczne, genotoksyczne i mutageniczne substancje - wszystkie one są potencjalnym czynnikiem ryzyka rozwoju raka.

Oprócz tego uznano również za niewystarczające badania, które śledziły bardzo specyficzne 'anty-produkcyjne' skutki działania sukralozy i jej produktów rozpadu, szczególnie w odniesieniu do produkcji spermy. Jest to niepokojąc ze względu na fakt, że inne 'chlorocukry' takie jak 6-chloroglukoza, są w fazie badań jako środki powstrzymujące produkcję spermy.

Ponadto zarząd zauważył, że McNeil nie wyjaśnił w sposób satysfakcjonujący spadku wagi ciała zauważonej u zwierząt karmionych sukralozą i stwierdził że 'są potrzebne dodatkowe badania do rozwiązania tej kwestii'. Dziwne, że w obronie produktu, który 'smakuje jak cukier', McNeil argumentował, że utrata wagi była spowodowana 'zmniejszoną smakowitością diety zawierającej sukralozę'.

Recenzenci FDA odkryli również, że przy dawce od połowicznej do wysokiej była tendencja 'zmniejszania się ilości białych ciałek krwi i limfocytów wraz ze zwiększaniem dawki'.

To zostało odrzucone przez FDA jako nie mające 'znaczenia statystycznego'; u zdrowych zwierząt i ludzi tak może istotnie być, ale co się stanie kiedy jednostka z już osłabionym systemem immunologicznym spożyje sukralozę?

Tate & Lyle twierdzi, że jakiekolwiek długotrwałe niepokoje dotyczące sukralozy nie mają podstaw, a jedynie mała ilość (15-20 %) sukralozy jest wchłaniana i ulega rozpadowi w ludzkich jelitach. Pozostała ilość przechodzi przez organizm w stanie niezmienionym i jest wydalana wraz z moczem i kałem. To samo w sobie wywołuje ważne pytania.

Co się dzieje z sukralozą, która jest spłukiwana w toalecie? Pozostaje stabilna, czy wchodzi w reakcję z innymi substancjami (np. chlorem obecnym w wodzie używanej do podlewania roślin czy drobnoustrojami) i tworzy nowe składniki?

Czy sukraloza i jej pochodne są bezpieczne dla środowiska? Czy są szkodliwe dla życia wodnego i dzikich zwierząt?

Czy sukraloza nie pojawi się w naszych zbiornikach wody pitnej, w sposób w jaki pojawiły się już pewne substancje chemiczne, zwiększając po cichu naszą ekspozycję na nią? I czy ta ekspozycja będzie bezpieczna?

Publikuj i daj się pozwać do sądu

W obliczu powszechnie narastającej krytyki, prawnicy Tate & Lyle zwarli już szeregi do bitwy. Według pełnomocnika Jamesa Turnera, głównego aktora w dramacie "aspartam" w przeciągu kilku następnych miesięcy zanosi się na wielką bitwę o Splendę... [Tate & Lyle's] prawnicy są w gotowości próbując wszystkich zmusić do milczenia'.

Taka taktyka sprawdzała się w wypadku Monsanto, który stosował nacisk prawny w stosunku do każdego kto krytykował NutraSweet.

Ostatnio wydawca lokalnej gazety w Brighton Argus po wydrukowaniu artykułu sugerującego, że sukraloza jest szkodliwa dla ludzi uznał za rozważne opublikować przeprosiny ułożone przez Tate & Lyle (lub ich prawników), ponieważ w innym wypadku zostałby pozwany do sądu za szkalowanie i obniżenie obrotów sprzedaży.

Pierwszą powszechnie znaną ofiarą Tate & Lyle's była strona internetowa mercola.com - jedna z najczęściej odwiedzanych stron internetowych na świecie dotyczących zdrowia. Prowadzona przez dra Josepha Mercolę, strona głośno od lat wyrażała krytykę dotyczącą sukralozy. Zamiast rozpowszechniać informację o sukralozie, która to informacja mogłaby stymulować ożywioną publiczną debatę, strona awiera obecnie następującą wiadomość: 'Pełnomocnicy działający na rzecz producentów sukralozy, Tate & Lyle Plc, w Londynie, England, poprosili żeby informacje zawarte na tej stronie były niedostępne dla użytkowników Internetu w Anglii'. (zobacz)

W tym momencie zaniepokojeni konsumenci powinni zadać sobie kilka pytań. Czy historia o sukralozie nie brzmi znajomo? Jeżeli sukraloza jest ponad wszelką wątpliwość bezpieczna, dlaczego powstała tak paląca konieczność powstrzymania jakiejkolwiek krytyki na jej temat?

I na koniec: komu taka taktyka służy naprawdę? Czy konsumentowi i jego prawu do wyboru, informacji, bezpieczeństwa i ewentualnego zadośćuczynienia? Czy też może machinie korporacyjnej i jej potrzebie utrzymania generowania zysków bez ponoszenia odpowiedzialności za ludzi, którzy będą działać w oparciu o jej zapewnienia?

Ecologist Online Wrzesień 8, 2005

Komentarz dra Mercoli:

Jeśli to czytasz nie znajdujesz się w Wielkiej Brytanii, ponieważ zostałem zmuszony do zablokowania komentarzy dotyczących Splenda dla tamtejszych czytelników. Tate & Lyle zapewnili mnie, że pozwą mnie jeśli tego nie zrobię. Jest to związane z liberalnym prawem dotyczącym zniesławienia w UK. To, co jest zupełnie legalne w Stanach Zjednoczonych nie jest takie w UK, jako że wolność słowa jest mocno ograniczona poza USA.

Wielu zostało oszukanych przez zwodnicze praktyki reklamowe Splendy. Ale szczerze mówiąc twierdzenie, że skoro Splenda jest 'zrobiona z cukru więc smakuje jak cukier' brzmi jak twierdzenie, że skoro benzyna jest 'zrobiona z rośliny więc smakuje jak brokuły' .

Przez okres kiedy cukier przechodzi przez złożoną obróbkę chemiczną potrzebną do stania się sukralozą, staje się zupełnie inną substancją niż był na początku.

Tate & Lyle nie chce żebyś o tym wiedział. Robią co mogą, żeby powstrzymać mnie od powiedzenia Ci prawdy. Jak zostało to zauważone w powyższym artykule, milionom ludzi w Anglii nie pozwolono przeczytać opartych na faktach informacji o Splendzie zaprezentowanych tutaj.

Jednak Tate & Lyle nie odniósł całkowitego sukcesu. Jeśli to czytasz, to już wiesz, że nie mogą ukryć prawdy wszędzie. A duża liczba prawników występujących przeciw nim jest rezultatem ich niepewnych interesów i praktyk reklamowych.

Nie popełniaj błędu - Splenda nie jest produktem naturalnym. Nie jest zdrowa. Nie jest dobra dla Ciebie. Jest niebezpieczna. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, zachęcam do przestudiowania strony ze skutkami wywołanymi przez Splendę. (w Polsce strony nie można zobaczyć)

Pat Thomas
Wrzesień 21, 2005

Oryginał znajduje się na stronie The Ecologist ,

wrzesień 2005 issue - Volume 35, No.7.