logo

STRONA GŁÓWNA
ARTYKUŁY
KONTAKT

E-MAIL

Sadrbak: Skype 

 

 

 

Jestem sympatykiem tej metody. Jednak nie jest ona, mimo że tak się ją reklamuje, metodą dla każdego.

1. Bardzo dobre efekty osiągają w niej jedynie Ci, którzy mają dobrze rozwiniętą pamięć słuchową i wzrokową.

Nikła ilość czytania i pisania powoduje, że osoby ze słabszą pamięcią wzrokową mają duże problemy z napisaniem poprawnie dyktand. Przeszkoda często staje się nie do przeskoczenia w wypadku dysleksji.

2. Metoda świetnie by się sprawdzała, gdyby student mógł po zakończeniu lekcji znaleźć się w środowisku anglojęzycznym.

To, że tak nie jest powoduje, że wielu po prostu zakuwa teksty pytań i odpowiedzi na pamięć, bo jakoś tak się dzieje, ze mimo zapewnień, nie są w stanie zapamiętać materiału.

3. Przystępujących do egzaminu Cambridge czeka kolejne zaskoczenie na końcu kursu - materiał z książek nie przystaje do obecnych wymagań egzaminacyjnych - potrzebne jest specjalne przygotowanie.

W szkole do której uczęszczałem stanowiło ono niejako dodatkową część dla tych, którzy zadeklarowali, że chcą do FCE przystąpić. Dla tych, którzy chcieli skończyć jedynie kurs i nie przystępować do egzaminu część ta była odpłatna. Nie podano o tym informacji przy zapisach na kurs, a co gorsza ów dodatkowy kurs odbywał się 3 razy w tygodniu po 2 godz. bez żadnej możliwośći wyboru innego terminu. Obecność na nim była warunkiem dotrzymania "gwarancji" przez szkołę. Nie fair? Cóż...

Na pytanie czy Metoda Callana przygotowuje do egzaminów Cambridge, odpowiedź brzmi NIE.

Do podobnego wniosku doszli najwyraźniej prowadzący szkołę TOP English School, bo opracowali autorski program Top Direct udoskonalający i uwspółcześniający Metodę Callana.

Na ile skuteczne jest owo udoskonalone uwspółcześnienie nic (póki co) nie mogę powiedzieć.